Cud na Manhattanie: Jak Mieszkańcy Obronili Zielony Skwer przed Zabudową
Opublikowano: 2025-11-03 przez Redakcja
"Cud" Wywalczony Determinacją
Konflikt o zielony skwer przy ul. Kopcińskiego na łódzkim "Manhattanie" to jedna z najbardziej spektakularnych i inspirujących historii zwycięstwa obywatelskiego w ostatniej dekadzie. Po blisko roku protestów, determinacja mieszkańców doprowadziła do sytuacji, którą sami określili jako "cud" – miasto odzyskało od dewelopera teren, który sprzedało dekadę wcześniej, z obietnicą zachowania jego zielonego charakteru.
Sprawa dotyczyła ostatniego niezabudowanego, zielonego terenu w gęstej zabudowie wieżowców. Choć działka należała do dewelopera (HammerMed), przez lata pełniła funkcję ogólnodostępnego parku, stając się kluczową przestrzenią dla lokalnej społeczności.
Grzech Pierworodny i Eskalacja Konfliktu
Jak przyznała radna Magdalena Gałkiewicz, "grzechem pierworodnym było zbycie tej nieruchomości ze starymi drzewami przez miasto". Gdy w 2024 roku deweloper postanowił zrealizować swoje plany budowy wieżowca i ogrodził teren, mieszkańcy rozpoczęli zorganizowany protest.
Ich działania były przykładem nowoczesnego aktywizmu: założyli grupę w mediach społecznościowych, a za pomocą aplikacji ornitologicznej Merlin Bird udokumentowali bogactwo ptaków na skwerze, wzmacniając argumenty o jego wartości przyrodniczej. Gdy pojawiły się podejrzenia, że drzewa są celowo podtruwane, mieszkańcy na własny koszt wynajęli dendrologów i zapowiedzieli złożenie doniesienia do prokuratury. Jak mówiła mieszkanka Jagoda Mordzakowska, czuli się "oszukani" i "zwodzeni" przez powolne działania urzędników.
Zwycięstwo: Skwer za Gęstszą Zabudowę Gdzie Indziej
Ciągła presja medialna i społeczna przyniosła w końcu przełom. Władze miasta, z wiceprezydentem Adamem Pustelnikiem na czele, podjęły negocjacje z deweloperem. Ich finałem było podpisanie listu intencyjnego, na mocy którego teren skweru ma wrócić do zasobów miasta.
Cena tego zwycięstwa jest jednak złożona. W zamian za rezygnację z inwestycji przy Kopcińskiego, deweloper ma otrzymać od miasta możliwość bardziej intensywnej zabudowy na innych posiadanych przez siebie działkach. Mimo to, dla mieszkańców najważniejsza była obietnica wiceprezydenta Pustelnika, że skwer pozostanie publicznym terenem zielonym.
Sprawa ta jest bezprecedensowym dowodem na siłę zorganizowanej społeczności. Pokazuje, że nawet w starciu z potężnym deweloperem i pozornie ostatecznymi decyzjami administracyjnymi, konsekwentny i wielotorowy opór może doprowadzić do zmiany i ocalić bezcenną dla mieszkańców przestrzeń.
Źródła
- "Wyjdziemy na ulice". Łodzianie przeciw zbywaniu zielonych działek deweloperom (lodz.wyborcza.pl)
- Mieszkańcy Manhattanu protestują przeciwko budowie nowego osiedla. "Będzie betonowa pustynia" (lodz.eska.pl)
- Na Manhattanie bronią zielonego skweru przed wycinką. “Te drzewa rosły razem ze mną” (lodz.tvp.pl)
- Skwer zamiast bloków na Kopcińskiego. Teren dewelopera wraca do miasta (radiolodz.pl - link archiwalny)